Unia Europejska otwiera drogę do nowych technik genomowych w rolnictwie. To szansa na uprawy odporne na suszę

admin adminAutor publikacji
7 min czytania Brak ocen
Unia Europejska otwiera drogę do nowych technik genomowych w rolnictwie. To szansa na uprawy odporne na

Nowe techniki genomowe pozwalają precyzyjnie modyfikować materiał genetyczny roślin bez wprowadzania genomu od innych gatunków. Dzięki temu możliwe jest tworzenie odmian odporniejszych na czynniki klimatyczne, choroby, szkodniki oraz wzbogaconych o konkretne składniki odżywcze. Europejscy i polscy rolnicy od dawna apelowali o dostęp do tych nowoczesnych narzędzi hodowlanych, które mogą w przyszłości pomóc ograniczyć zużycie nawozów i środków ochrony roślin. Nowe przepisy w UE weszły w życie w połowie lipca br., a większość z nich zacznie być stosowana od lipca 2028 roku.

– Nowe techniki genomowe to postęp, który obserwujemy w biotechnologii, czyli wykorzystanie narzędzi genetycznych, takich jak nożyczki genetyczne, do tego, żeby wprowadzać zmiany w materiale genetycznym – mówi agencji Newseria Mateusz Stankiewicz, ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

NGT (new genomic techniques) obejmują m.in. mutagenezę ukierunkowaną, polegającą na precyzyjnej zmianie własnego DNA rośliny, oraz cisgenezę, w której wykorzystuje się geny pochodzące z gatunków krzyżujących się z daną rośliną. Wśród narzędzi stosowanych w ramach NGT znajdują się m.in. techniki TALEN, ZFN oraz CRISPR/Cas, tzw. nożyczki genetyczne, które pozwalają precyzyjnie przecinać nić DNA i wprowadzać zmiany w genomie. NGT różni się od GMO (ang. genetically modified organism), które polega na transgenezie – wprowadzeniu do organizmu rośliny DNA z innego gatunku.

– Nie możemy stawiać znaku równości między NGT a GMO, bo w GMO przenosimy geny pomiędzy organizmami i w żaden sposób nie wykorzystujemy tych rzeczy, które dzieją się w naturze. NGT jest natomiast bliskie natury. Opiera się na tych procesach hodowlanych, które dzieją się od tysięcy lat – wyjaśnia Mateusz Stankiewicz.

Z opublikowanego w marcu br. raportu Instytutu Zrównoważonej Gospodarki „Dzieląc kłos na czworo” wynika, że głównym czynnikiem odpowiadającym za straty w polskim rolnictwie są susze. Analitycy obliczyli, że Polska rocznie traci z tego powodu od 3 do 11 mld zł. Bez zmiany modelu rolnictwa do 2050 roku plony mogą spaść o niemal 20 proc. Autorzy raportu podkreślają, że bezpieczeństwo żywnościowe będzie coraz mocniej zależeć od zdolności rolnictwa do adaptacji i zmian w strukturze produkcji, a nie wyłącznie od zwiększania plonów.

Dzięki nowym technikom genomowym można np. uzyskać rośliny odporniejsze na szkodniki, zmiany klimatu, w tym suszę, i choroby. Pozwala to na bardziej zrównoważony system produkcji żywności, z wykorzystaniem mniejszego wolumenu nawozów i środków ochrony roślin. Przykładem zastosowania NGT w celu obniżenia kosztów produkcji i ograniczenia wpływu nawozów azotowych na środowisko jest chociażby pszenica zmodyfikowana przez naukowców z University of California. Dzięki zmianie aktywności genów wydzieliny korzeniowe stymulują bakterie glebowe wiążące azot z powietrza, zwiększając jego dostępność dla roślin.

Dzięki NGT można ponadto uzyskać odmiany o krótszym czasie dojrzewania czy większych walorach odżywczych.

– Jesteśmy w stanie tworzyć odmiany, które mają cechy potrzebne rolnikom, takie jak na przykład odporność na choroby czy już nawet istniejące odmiany pszenicy z obniżoną zawartością glutenu – zauważa ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Przykładami roślin, które już są dostępne na rynku lub nad którymi trwają prace, są niebrązowiejące banany, soja wysokooleinowa, sałata o zwiększonej zawartości witaminy C, ziemniaki odporne na patogeny oraz kukurydza tolerująca suszę. Pierwszym krajem, który wprowadził do obrotu komercyjnego pomidory NGT (uzyskane techniką „nożyczek molekularnych”), była Japonia. Odmiana Sicilian Rouge High GABA zawiera nawet pięć razy więcej kwasu gamma-aminomasłowego (GABA) niż tradycyjne odmiany. Została wprowadzona do sprzedaży w 2021 roku.

Nowe techniki genomowe są już stosowane w wielu krajach świata, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych i Chinach. Unia Europejska do tej pory pozostawała mniej konkurencyjna, ponieważ rośliny uzyskane z wykorzystaniem NGT podlegały takim samym regulacjom jak organizmy GMO. Wprowadzenie GMO do obrotu na terenie UE wymaga kosztownych badań oceny ryzyka dla zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska oraz zagwarantowania metod wykrywania. W przypadku NGT identyfikacja często jest wręcz niemożliwa, co wynika stąd, że w przeciwieństwie do produktów GMO rośliny NGT nie zawierają obcych genów.

W połowie czerwca Parlament Europejski ostatecznie zatwierdził nowe przepisy ułatwiające dostęp do NGT.

– Jako organizacje rolnicze mieliśmy tutaj spójne stanowisko, że NGT to postęp, którego potrzebujemy. To, co dzisiaj się dzieje na gospodarstwach, czyli brakująca liczba narzędzi wynikających z wycofywania substancji aktywnych, w połączeniu z zawirowaniami na rynku nawozów skutkuje tym, że materiałem biologicznym i hodowlanym jesteśmy w stanie wdrażać postęp biologiczny i zabezpieczać nasz interes, który jest w ostatnim czasie mocno nadszarpnięty – wskazuje Mateusz Stankiewicz.

Nowe techniki genomowe podzielono na dwie kategorie, które będą podlegać różnym obowiązkom prawnym. NGT-1 to rośliny o ograniczonej liczbie i rodzaju zmian, które równie dobrze mogły wystąpić w wyniku hodowli konwencjonalnej. Rośliny z tej kategorii będą traktowane jak rośliny konwencjonalne. Rośliny NGT-2, które poddano bardziej rozległym lub złożonym modyfikacjom genetycznym, będą nadal objęte obowiązującymi przepisami dotyczącymi organizmów zmodyfikowanych genetycznie. Zasady będą dotyczyć zarówno roślin z Europy, jak i tych importowanych – na wprowadzenie ich do obrotu w UE trzeba będzie uzyskać zezwolenie. Nowe przepisy weszły w życie w połowie lipca, a większość z nich zacznie obowiązywać po upływie 24 miesięcy, czyli w lipcu 2028 roku.

  • 2026-08-03: Kolejny etap wdrażania AI Act. Firmy muszą oznaczać treści wygenerowane przez sztuczną inteligencję
  • 2026-08-04: Piotr Zelt zagrał w serialu składającym się z kilkuminutowych odcinków. Produkcja wystawia studentów aktorstwa na ekstremalną próbę
  • 2026-07-29: Naprawa AGD i elektroniki będzie możliwa także po gwarancji. Zmianę mocno odczują producenci i sprzedawcy
  • 2026-07-22: Część ojców traci przysługujące im urlopy na dziecko. Nowy kalkulator pomoże uniknąć błędów
  • 2026-07-21: Zmiana klimatu i geopolityka destabilizują produkcję rolną. To zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego
  • 2026-08-04: Województwo mazowieckie większe niż Belgia i trudne w zarządzaniu. Eksperci proponują podział centralnej Polski
  • 2026-07-14: Globalny popyt na ryby bije rekordy. Grozi całkowitym przełowieniem dzikich stad
  • 2026-08-03: UE chce wzmocnić ochronę demokracji. Nowe programy mają przeciwdziałać dezinformacji i ingerencji w wybory
  • 2026-07-15: UE zatwierdza wsparcie dla rolników w związku z wysokimi cenami nawozów. Do Polski trafi ponad 66 mln euro
  • 2026-07-14: Europarlament zaapelował o deeskalację sporu wokół UPA. Polscy posłowie uzależniają od tego akcesję Ukrainy do UE
  • Taco Bell stawia na Polskę. Pierwsze restauracje pojawią się już pod koniec roku

    Polski sektor usług gastronomicznych w 2025 roku wzrósł o 4,7 proc. Przyczyniła się do tego m.in. kategoria restauracji szybkiej obsługi (QSR), która w ubiegłym roku zaliczyła wzrost o 5,7 proc. – pokazuje raport Deloitte’a. To tłumaczy zainteresowanie globalnych marek polskim rynkiem. Pod koniec roku Grupa AmRest otworzy w kraju pierwsze restauracje z daniami inspirowanymi meksykańską kuchnią pod szyldem Taco Bell.

    Warszawska giełda bije rekordy. Indeksy WIG i mWIG40 zyskały po 29 proc. od początku roku

    Warszawska giełda kontynuuje dobrą passę, a końcówka lipca i początek sierpnia przyniosły rekordowe poziomy najważniejszych indeksów. Od początku 2026 roku indeksy dużych i średnich spółek oraz szeroki WIG zyskały po 25–29 proc. Jednocześnie rośnie aktywność inwestorów i zainteresowanie ze strony spółek pozyskiwaniem finansowania na rynku kapitałowym. W samym drugim kwartale wartość transakcji kapitałowych na Głównym Rynku GPW wyniosła 15,8 mld zł.

    F-35 to dopiero początek modernizacji floty. Ekspert: Polska potrzebuje samolotów przewagi powietrznej

    – Polska będzie potrzebować kolejnych samolotów bojowych, jeśli chce uzyskać dominację w powietrzu nad własnym terytorium – przekonuje mjr rez. Robert Gałązka, pilot i instruktor. Jak podkreśla, zakup F-35, czyli platform wielozadaniowych, znacząco zwiększa zdolności Sił Powietrznych, jednak nie kończy procesu ich modernizacji. O kolejnych zakupach powinny przesądzać długofalowa strategia rozwoju lotnictwa oraz jasno określona rola poszczególnych typów maszyn w systemie obrony państwa.

    Udostępnij artykuł

    Oceń ten artykuł

    0,0/5 na podstawie 0 ocen

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *